Najczęstszy błąd - kierowanie się przede wszystkim ceną

Tłumacz czy biuro tłumaczeń zgadza się na niemal każde warunki w imię zatrzymania klienta i "ubicia" interesu. Traci biuro i traci klient.

Klient, bo przy zbyt krótkim terminie, do tego częstym dzieleniu tekstu źródłowego na wielu tłumaczy, aby zmieścić się w ustalonym czasie, o wysokiej jakości nie może być mowy. Często nie ma mowy o jakości na jakimkolwiek akceptowalnym poziomie.

Traci też biuro tłumaczeń czy też tłumacz, bo świadcząc usługi tłumaczeniowe z góry skazane na niską jakość, skazuje się na reklamacje, a w najlepszym razie na coraz gorszą opinię.

Nie jest temu w 100% winne ani biuro tłumaczeń, ani klient. Klient przyzwyczajony jest dziś do szybkiego "załatwiania sprawy", a biuro tłumaczeń musi jakoś przeżyć - jeśli nie ono, to inne biuro lub inny tłumacz podejmie się danego tłumaczenia w nienormalnie krótkim czasie.

O jakość coraz trudniej, a do tego te koszty

Stąd o jakość w usługach tłumaczeniowych coraz trudniej. Niełatwo też znaleźć tłumaczy czy też biura tłumaczeń zatrudniające tłumaczy odpowiednio wykwalifikowanych, z doświadczeniem i kompetencjami.

Naturalnie specjalistów nie brakuje. Jednak ci najlepsi się cenią - i bardzo dobrze! Problem jednak w tym, że klient chce "tanio". Godzina pracy tłumacza to często mniej niż 20 minut pracy fryzjerki. Niczego nie umniejszając temu zawodowi.

Warto dodać - niezorientowany klient. Klient, który nie wie, że wybierając usługi tłumaczeniowe świadczone na niskim poziomie, wybiera gorzej.

Konkurencja rodem z przyszłości

Jako konkurencję dla tłumaczy stawia się często usługi wykonywane przez internetowe translatory typu Google Translator, Bing Translator czy Yandex Translate. Cóż to są jednak za usługi tłumaczeniowe, kiedy nigdy nie wiadomo, czy tłumaczenie choć w przybliżeniu na pewno będzie poprawne, a nie kompletnie pozbawione sensu.

W ich przypadku wystarczy jedno źle zinterpretowane w danym kontekście słowo, aby wypaczyć sens całego zdania. Gotowość zdania się na podobnie wykonywane tłumaczenie zakrawa na głupotę.

Normy ISO a jakość usług tłumaczeniowych

Standaryzacja nie jest zła. Nakreśla pewne ramy, które wyznaczają określony, uznawany przez twórców normy za akceptowalny poziom. Dotyczy to także usług tłumaczeniowych. W ich przypadku najnowszą normą jakości jest norma ISO 17100:2015.

Norma ta określa procedury i stawia wymagania odnośnie osób wykonujących tłumaczenie. Wymaganie te odnoszą się do doświadczenia tłumacza, jego wykształcenia itd.

Dodają również element bezpośrednio wpływający na jakość świadczonych usługi tłumaczeniowych w postaci osobnej kontroli przez drugiego tłumacza.

Dlatego posiadanie certyfikatu zgodności z ISO 17100 to dobry sygnał. To znak, że dane biuro tłumaczeń stara się dbać o jakość dostarczanych tłumaczeń. Czy to jednak gwarancja doskonałej jakości? Oczywiście nie. Dlaczego? Bo tłumaczenie wykonuje człowiek.

Człowiek jest omylny. Może popełniać błędy, być w gorszej dyspozycji. Potwierdzone kwalifikacje i doświadczenie nie dają 100% gwarancji, jednak po pierwsze świadczą o tym, że trafiliśmy na ludzi, którym zależy na wysokiej jakości, po drugie, mamy potwierdzenie, że czynione są starania w celu jej zapewnienia.

W dzisiejszych czasach to naprawdę wiele.

Usługi tłumaczeniowe świadczone "kompleksowo"

Usługi tłumaczeniowe bywają świadczone "kompleksowo". To znaczy, że zlecając tłumaczenie, mamy pewność, że zostanie ono wykonane "na gotowo". Niezależnie od tego, czy wykonanie tłumaczenia i np. ostateczne przygotowanie go w żądanej postaci wymaga dodatkowych działań czy nie.

Najprostszy przykład - tłumaczenie instrukcji obsługi. Oprócz tłumaczenia zwykle niezbędne jest wykorzystywanie programów wspomagających tłumaczenie (w celu utworzenia pamięci tłumaczeniowych do wykorzystania przy kolejnych wersjach danej dokumentacji), formatowanie i poprawki DTP, a czasami skład dokumentacji od nowa.

W tym przypadku kompletna usługa tłumaczeniowa obejmuje wszystkie te czynności w celu zapewnienia klientowi kompletnego, gotowego produktu: przetłumaczonej gotowej instrukcji obsługi, takiej samej jak oryginał, tyle że w innym języku.

Specjalne usługi tłumaczeniowe

Usługom tłumaczeniowym towarzyszą coraz częściej także inne usługi, bezpośrednio związane z tłumaczeniem. Zwykle wynika to z kwestii natury technicznej. Poza wspomnianymi dokumentami tworzonymi za pomocą programów do składu tekstu, innym podobnym przykładem jest tłumaczenie stron internetowych.

Tłumaczenie stron WWW w przypadku zwykłego biura tłumaczeń to przekład treści widocznych na tłumaczonych stronach. Biuro tłumaczeń specjalizujące się w usługach tłumaczeniowych obejmujących lokalizację stron WWW oferuje znacznie więcej. Może to być fachowe doradztwo, ale także pomoc lub całkowite przejęcie "implementacji" tłumaczenia.

Tu z kolei może chodzić o istniejący serwis WWW bądź dodatkowe zainstalowanie osobnych serwisów - specjalnie na potrzeby tworzonych nowych wersji językowych.

Usługi tłumaczeniowe - podsumowanie

Usługi tłumaczeniowe nie zmieniły się w czasie aż tak bardzo, jak można by sądzić. Pojawiły się komputery w miejsce maszyn do pisania, słowniki elektroniczne w miejsce papierowych. Pojawiły się też nowe wymagania, np. odnośnie obsługi wielu różnych programów komputerowych.

Zmieniło się natomiast podejście do usług tłumaczeniowych. Nie są traktowane jak coś szczególnego, wręcz odwrotnie. Nikt nie zwraca uwagi na to, jak wiele wymagają doświadczenia, umiejętności i wiedzy, w tym często dodatkowej, specjalistycznej, dotyczącej konkretnej dziedziny.

Podchodzi się do nich w zbliżony sposób, jak do wspomnianego kserowania czy drukowania wizytówek. Taki widocznie znak czasów. Dopóki jednak tłumaczenie jest wykonywane przez człowieka, szybciej i taniej zawsze będzie oznaczało gorzej. Warto o tym pamiętać.

Sprawdź naszą ofertę
Zadzwoń lub wyślij do nas e-mail.
+48 41 20-20-500   info@slavis.net